Jak poradzić sobie z niechęcią do pisania?

Wielu programistów ma problem z utrzymaniem uwagi i chęci do pisania danego projektu przez dłuższy czas. Nie ukrywam, że zdarzało mi się to wiele razy i przez to parę dość rozwiniętych i ciekawych projektów skończyło swoje życie. Wspaniałe, lecz niechciane, skazane na wieczne zapomnienie…

#edit
Niektóre kwestie mają zastosowanie głównie dla hobbistycznych programistów, studentów czy uczniów (dziękuję za pomoc Pawłowi Świątkowskiemu za przypomnienie o dopisaniu tego fragmentu).

Jak sobie z tym radzić?

Sposobów jest tylu, ilu samych zainteresowanych. Najważniejsze jednak jest to, żeby wyrobić w sobie regularność. Zacznij od pisania przez 3-4 godziny od poniedziałku do piątku. Pamiętaj jednak żeby w weekend nic nie pisać! Do tego ważne jest by nie siedzieć nad czymś do oporu tylko w wyznaczonych godzinach. Taki sposób organizacji bardzo mi pomógł w realizacji swoich planów. Miałem czas na inne rzeczy, nie zarywałem nocek a przy okazji ustaliłem sobie czas w którym nie robię nic innego tylko rozwijam swoje „projekty i projekciki”.

Czy to wszystko?

Nie! Ważnym jest by dzielić sobie duże zadania na zdecydowanie mniejsze – takie które w łatwy sposób opisać na fiszce i przypiąć np. do tablicy korkowej. Dzięki takiemu podziałowi pracy zobaczysz, że udaje ci się zrealizować pomniejsze założenia i zauważysz postęp w projekcie. Nie ma nic bardziej motywującego niż zapełniająca się kolumna #done na tablicy.

Więcej na ten temat dowiesz się w ramach kolejnego materiału.

„Mameee, ale mi się nie chceeee…” – krzyczysz mimo wielu prób przekonania się do pisania. Jest jeszcze jedna, sprawdzona przeze mnie metoda. Za każdym razem jak ci się nie chce uderz się. Nie mocno! Tak żeby zabolało, ale nie żeby się uszkodzić (jest to pewien odpowiednik hartowania się). Najlepiej jakbyś miał na nadgarstku gumkę czy coś co możesz odciągnąć delikatnie i puścić. Rób to tylko jak pojawia ci się myśl o zrobieniu czegoś innego (nie związanego z wykonywanym aktualnie zadaniem), żeby odpocząć czy obejrzeć jeszcze jeden filmik na YouTube. Twój mózg zacznie łączyć wątki i zauważy, że każda taka myśl powoduje ból i sam wyciągnie wnioski. Nie testuj go i nie próbuj czy aby na pewno to podziała – zwyczajnie zacznij tak robić.

Stosuję tę metodę już od dłuższego czasu i muszę przyznać, że jest niesamowicie skuteczna. Jednocześnie nie każę ci wyrywać sobie włosów ani okaleczać. Jeśli nie chcesz tego robić to nie rób. Nie zmuszam, nie przekonuję ani nie namawiam do tego. Wyrażam swoją opinię i pamiętaj, że bierzesz za siebie odpowiedzialność!

Uczenie i oduczanie mózgu pewnych zachowań nie musi być powiązane z bólem (chociaż nie ukrywam, że to działa na mnie najskuteczniej). Możesz w trakcie programowania słuchać dobrej muzyki, ale takiej która będzie ci się kojarzyła tylko z tą czynnością. Jako, że będzie Ci to sprawiało przyjemność to będziesz chciał do tego wracać. Jak tylko przestajesz pisać, to pamiętaj o zmianie playlisty!

Podsumowanie

To by było na tyle. Jeżeli masz swój ciekawy pomysł na obronę przed brakiem chęci to pisz. Pamiętaj o linkach społecznościowych i…

… do następnego!

#shareShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInShare on VKShare on RedditEmail this to someone