Własny inteligentny dom #4 – Google Assistant

Matam Jaswanth (Unsplash)

Oto ostatni, ale chyba najbardziej wyczekiwany wpis w tej serii. Długo musieliście czekać na niego, ale nie mogłem sobie go odpuścić.

Dziś napisał do mnie znajomy, że ma dość pisania pewnego projektu. Nie ma już do niego siły i nerwów. Natchnął mnie tym do zakończenia tej serii, bo też nie miałem chęci rozwijać tego projektu dalej. Wiem, że jest to coś ciekawego, ale niestety już nie daję rady. Nadszedł więc czas na kolejny projekt, który przedstawię już wkrótce. Będzie on tworzony na zajęcia więc postaram się robić częsty update stanu pracy. Koniec biadolenia i… Ok, Google!.

(pamiętajcie, że musicie posiadać Androida w wersji 6.0 bądź nowszej oraz angielską wersję systemu)

 

IFTTT

IFTTT jest jedną z najlepszych aplikacji jakie widziałem, jednocześnie jest najprostszą. Kiedy zobaczyłem, że wspiera Google Assistant to poczułem się jakbym właśnie dostał wędkę i pudełko najlepszych przynęt do ręki. Aplikację znajdziecie w sklepie Google Play za darmo. Pozwala ona na automatyzowanie ogromnej ilości zadań, więcej na stronie producenta.

 

Krok 1

Kiedy się już zarejestrujemy, podłączymy konto Google i skonfigurujemy aplikację pod siebie zobaczymy taki oto ekran.

W dolnym menu znajdujemy zakładkę „My Applets” – przejdźmy do niej. Tam, w prawym górnym rogu, widoczny jest znak „+„. Tap & go!

Ukazuje nam się kreator nowego appletu. Tutaj możecie znaleźć wytłumaczenie nazwy aplikacji – IF This Then That. Klikamy na „this” i przechodzimy dalej.

Proste. Wyszukujemy „google assistant” i klikamy w kafelek z jego logiem.

Na ekranie pojawia się lista dostępnych opcji. Wykorzystamy tutaj najprostszy przykład, bez zmiennych czy innych, dość ciekawych, właściwości. Polecam jednak przetestować działanie reszty poleceń z listy, ponieważ dzięki nim można dodać obsługę wszystkiego jednym appletem.

Wybieramy „Say a simple phrase” i hop do następnego okienka…

 

Tutaj zaczyna się robić skomplikowanie, aczkolwiek tak nie jest. W pierwszych dwóch polach wpisujemy wyrazy/zdania, które będą przechwytywane przez system i będzie wykonywana konkretna akcja. Ostatnie pole odpowiada za to co Google Assistant nam odpowie. Uzupełniamy i przechodzimy dalej.

Teraz wybieramy „that”, czyli akcję jaka ma zostać wykonana po wypowiedzeniu wcześniej określonej frazy.

Wyszukujemy „Webhooks” i już wicie co robić…

W tym widoku nie mamy zbyt wiele do wyboru więc klikamy w „Make a web request”.

Uzupełniamy jak wyżej. Pierwsze pole to adres do którego wysyłamy zapytanie. Tutaj skorzystamy z przykładowej domeny (jeśli nie wiecie jak wyciągnąć RaspberryPi „na zewnątrz” to polecam poszukać usług takich jak DDNS. Jest jeszcze opcja, że posiadacie zewnętrzne IP, wtedy możecie to zrobić bezpośrednio). Wybieramy następnie metodę wywołania, w tym przypadku będzie to GET. Resztę uzupełniamy jak na zdjęciu. Zapisujemy i…

Włączamy applet, sprawdzamy jego działanie „check now”. Tak oto udało się nam wyłączyć światło w pokoju za pomocą asystenta głosowego od Google. Powtarzamy wszystkie kroki dla słów „turn on” i gotowe. Za pierwszym razem może nie zadziałać, dlatego też należy poczekać chwilę i spróbować ponownie (występuje to tylko przy pierwszej konfiguracji).

 

Ważne

Jeśli posiadamy smart urządzenia, które mają wbudowaną obsługę zdalną to zapewne znajdziemy aplikacje producentów, które umożliwiają ich integracje z Google Assistant. Jeśli nie posiadamy takowej to możemy poszukać w aplikacji IFTTT czy aby na pewno ktoś nie napisał appletów do ich obsługi. Kolejną ważną rzeczą jest to, że czasami nie działa to tak szybko jakbyśmy chcieli. Głównym powodem jest konfiguracja urządzeń/usług pośredniczących (routery, serwery). Webhooks (applet) działa jako zewnętrzna usługa, dlatego też mogą być małe opóźnienia.

Jeszcze jedną z opcji jest przerobienie RaspberryPi na działający „Google Home”. Na YouTube jest parę poradników jak to zrobić. Temat związany z Google Assistant jest o tyle ciekawy, że jest to dość otwarta usługa, która umożliwia stosowanie modyfikacji/dodatków. Minusem jest to, że nie ma wsparcia języka polskiego. Uważam jednak, że w dzisiejszych czasach nie jest to jakimś wielkim problemem.

 

Podsumowanie

Jeśli będę jeszcze pracował nad tym projektem to zapewne dowiecie się co w trawie piszczy. Teraz zabieram się za pisanie kolejnych projektów. Powodzenia i bawcie się dobrze z IFTTT.

Ok, Google! Goodnight…
Goodnight, Pelski! <światła gasną w pokoju>

#shareShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInShare on VKShare on RedditEmail this to someone